Wiele osób mogłoby powiedzieć, że ta sesja nie może się udać… ale od początku. Z Kamilą i Markiem umówiliśmy się na sesje narzeczeńską  pół roku temu. Było to ważne logistyczne zadanie, ponieważ na zdjęcia przyjechali Oni specjalnie z okolic Wrocławia. Aby spotkać się w połowie drogi postanowiliśmy zrealizować plener w Sławie. Przy ustaleniach założyliśmy, że na początku lipca 2017 roku będzie pełnia lata, jednak pogoda miała zupełnie inne plany. Od dwóch tygodni niemal non stop padał deszcz. Szczerze mówiąc 3 dni przed sesją nie wiedzieliśmy czy uda się ją w ogóle zrealizować. Postanowiliśmy nie odpuszczać. Patrząc w prognozę byliśmy już pewni, że nie będzie to sielski, letni plan zdjęciowy. W dniu pleneru niebo było mocno zaciągnięte chmurami – było idealnie. Ktoś mógłby pomyśleć, że jesteśmy niespełna rozumu, ale taka pogoda umożliwiła przesunięcie godziny spotkania ze wczesnych godzin porannych na cywilizowaną godzinę 10:00.  Dość o backstage, przejdźmy do pary :).

Kamila jest naprawdę świetnie zorganizowana. Doskonale widziała czego chce i świetnie przygotowała Siebie i Marka do zdjęć. Znakomite pasujące stylizację, zaangażowanie i dbałość o szczegóły. Takie pary kochamy najbardziej. Pomimo, że sesja nie trwała długo, udało nam się zrealizować piękny obraz narzeczeńskiej atmosfery. Nostalgiczna pogoda, na tle ostro rudych włosów odbijających się w wodzie – to jest to. Takie kadry działają na nas znacznie lepiej niż kawa. Współpraca z Kamilą i Markiem to czysta przyjemność.

Na szczęście niespełna dwa miesiące później mieliśmy okazję spotkać się ponownie podczas Ich ślubu. W odróżnieniu od sesji narzeczeńskiej pogoda była niesamowita. Słońce i wysokie temperatury pozwoliły zapomnieć, że lato powoli się kończy. Można by powiedzieć, że było trochę za gorąco, chociaż takie warunki atmosferyczne miały swoje niewątpliwe zalety.  Przygotowania i błogosławieństwo częściowo realizowane na dworze, Panna Młoda wygrzewająca się przed uroczystością na ławeczce obok świątyni, oraz goście pijący kawę lub lampkę wina w pięknych okolicznościach przyrody obok sali.

Jednak to co najbardziej nas urzekło podczas tego niezwykłego dnia to sama Para Młoda. Byli niezwykle wyluzowani i bardzo pozytywnie nastawieni. Do tego należy dodać sporo uwielbianych przez nas szczegółów, piękny kościół jak i wiele wzruszających, oraz podniosłych momentów, a później szalona zabawa, którą rozkręcił DJ Waldek Kozielewski.

Plener z kolei to nasz ukochany Wrocław. Miejsce do którego zawsze bardzo chętnie wracamy, miejsce nieograniczonych możliwości fotograficznych. Tak się składa, że dla Kamili i Marka jest to także szczególne miejsce. Podzielili się z nami kilkoma ciekawymi zakamarkami :). Nie pisaliśmy jeszcze, że nasza Para Młoda to znakomici modele, było to już z pewnością widać podczas sesji narzeczeńskiej ale tego obrazu z pewnością dopełni plener. Zresztą niech zdjęcia opowiedzą resztę historii….

Please follow and like us:

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *